Życie ze smakiem

Przetwory

poniedziałek, 24 października 2011

 

Zaczęło się od tego, że znalazłam na targu stragan z samymi tylko pomidorami. Różnych odmian, kształtów, kolorów, zapachów było tam bez liku. Pomyślałam sobie że pan, który wyhodował tyle odmian pomidorów musi być podobny do mojego nieżyjącego już dziadka, który wielbił pomidory pod każdą postacią. Krzaczkami pomidorowymi opiekował się czule i zajadał pomidory z wielką atencją.

Okazało się jednak, że Pomidorowy Pan jest z zamiłowania żeglarzem, a pomidory hoduje ot tak dla zabicia czasu i trochę dla pieniędzy. Niemniej jednak w sposobie, w jaki wkładał pomidory do siateczek, w jaki doradzał kupującym, w jaki wybierał pomidory ze skrzyneczek, było coś z pasji. Od tamtej pory pomidory kupuję tylko od Pana Pomidorowego Żeglarza. Ostatnio moją uwagę przykuła skrzyneczka z zielonymi pomidorami. Wiem, że pomidorów takich używa się do robienia słoiczkowych sałatek, ale mnie ich smak nie bardzo odpowiada. Jednak pokusa przygotowania czegoś z przepięknie wyglądających małych, zielonych pomidorków była bardzo silna. Poszukałam. I oto jest!!!

Przepyszny dżem, o zaskakującym, świeżym smaku. Będzie z pewnością doskonały do nadziewania rożków, może być alternatywą dla żurawiny podawanej do mięs, ale jest też fantastyczny jako dodatek do śniadaniowej bułeczki.

Skorzystałam z TEGO przepisu.

 

Składniki:

  • 1 kg zielonych pomidorów
  • 2 cytryny
  • 500 g cukru

 

Wykonanie:

 

Pomidory myjemy i kroimy w kostkę. Cytryny myjemy i sparzamy wrzątkiem. Do garnka z grubym dnem wkładamy pokrojone pomidory, ścieramy żółtą część skórki z cytryn i wyciskamy z nich sok. Wszystko razem gotujemy na wolnym ogniu około 3 godzin.

Pomidory przecieramy, wkładamy znów do garnka i dodajemy cukier. Gotujemy jeszcze około jednej godziny.

W tym czasie przygotowujemy 3-4 małe słoiczki. Wyparzamy je razem z przykrywkami, osuszamy czystą ściereczką i napełniamy gorącym dżemem. Zakręcamy i odstawiamy na ściereczkę do ostygnięcia odwrócone do góry dnem i przykryte drugą ściereczką, tak aby stygły jak najwolniej.

 


niedziela, 28 listopada 2010

 

Przepyszna, kwaskowa konfitura, doskonała do bułeczek domowej roboty, niezła do rogalików, ale ja najbardziej lubię dodawać ją do herbaty. Znaleziona na blogu Moje Wypieki. Na zdjęciach - w towarzystwie miękkich maślanych bułeczek.

Składniki:

  • 55 dag cytryn
  • 4 szklanki wody
  • 70 dag kiwi
  • 5 szklanek cukru (dodałam nieznacznie więcej)

Wykonanie:

Cytryny należy dobrze wyszorować i sparzyć. Kroimy je na ćwiartki, usuwamy pestki i większe membrany. Kroimy na cieniutkie plasterki, wkładamy do szklanego słoja, zalewamy wodą i zostawiamy na noc.

Następnie cytryny z wodą przelewamy do garnka z grubym dnem i gotujemy odkryte przez około 15 minut, żeby woda nieco odparowała. Kiwi obieramy, usuwamy zdrewniały środek i kroimy w małą kostkę lub miksujemy blenderem. Dodajemy do cytryn razem z cukrem i zagotowujemy. Zmniejszamy moc palnika do minimum i gotujemy od 1 do 3 godzin, bez przykrycia, co pewien czas mieszając. W zależności od tego jaką chcecie uzyskać gęstość konfitur, gotujecie krócej lub dłużej. U mnie to było około 2,5 godziny.

Zamykamy w słoiczkach, zjadamy ze smakiem :)

 

 

Wersja do druku

 

Tagi: owoce
19:59, moniazo , Przetwory
Link Dodaj komentarz »
Bake Bread for World Bread Day 2011
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...