Życie ze smakiem
czwartek, 06 stycznia 2011


Zajrzałam dziś do Bei, żeby poczytać jej świąteczno-noworoczne podsumowanie i podążając śladem jej myśli trafiłam na przepis, który idealnie pasuje do dzisiejszego dnia - przepis na ciasto trzech króli, tradycyjny francuski wypiek związany z dzisiejszym dniem. Ponieważ jeszcze do wczoraj nie miałam pojęcia o istnieniu tego wypieku, nie będę się wymądrzać. Zajrzyjcie sami do kuchni Bei i podążajcie tym samym śladem co ja. Może dowiecie się czegoś o samym cieście, a może wasze myśli i poszukiwania skręcą w zupełnie innym kierunku. Tak czy owak, poszukiwania te na pewno będą owocne :)


Składniki:

  • 500 g mąki
  • 1 łyżeczka soli
  • 50 g cukru (więcej, jeśli lubicie słodsze wypieki)
  • ok. 20 g świeżych drożdzy (lub 1,5 łyżeczki instant)
  • 100 g miękkiego masła
  • 250 ml letniego mleka
  • otarta skórka z 1/2 cytryny (dałam z całej cytryny)
  • żółtko do posmarowania
  • płatki migdałowe do ozdoby


Wykonanie:

Mąkę mieszamy z solą. Drożdże rozdrabniamy, posykujemy łyżeczką cukru, łyżeczką mąki i dodajemy trzy łyżki mleka. Mieszamy i odstawiamy na 15-20 minut, żeby drożdże ruszyły. Przelewamy je do miski z mąką i dodajemy pozostałe składniki. Wyrabiamy gładkie elastyczne ciasto do momentu, aż zacznie odchodzić od ręki. Ponieważ ciasto ma być dość luźne, prawdopodobnie trzeba będzie skorygować ilość mleka. Ja dodałam dodatkowo ok. 50 ml. Zostawiamy je w cieple do podwojenia objętości.

Teraz ciasto musimy podzielić. Będziemy potrzebować 8 kawałków po około 60 g i jeden większy kawałek z pozostałego ciasta. Z większego kawałka formujemy dużą kulę i układamy ją na środku blachy wyłożonej papierem do pieczenia. Następnie formujemy małe kule i układamy je dookoła dużej. Pozostawiamy pod przykryciem na pół godziny. Smarujemy żółtkiem, posypujemy płatkami migdałowymi, pieczemy przez 30 minut w 180oC.



Wersja do druku

niedziela, 02 stycznia 2011

Dziś zapraszam na makaron domowej roboty, idealny do rosołu i pomidorowej z kluseczkami. Prosty skład, łatwość wykonania, a satysfakcja gwarantowana :)

Składniki:

200 g mąki pszennej

2 jajka

sól


Wykonanie:

Ze wszystkich składników zagniatamy jednolite, dość zwarte ciasto, podsypując je cały czas mąką, żeby się nie kleiło. Dzielimy je na trzy, cztery części i każdą z nich bardzo cienko rozwałkowujemy na płaty o grubości nie większej niż 1 mm. Cały czas podsypujemy mąkę, żeby ciasto nie przyklejało się do podłoża. Po rozwałkowaniu odkładamy na lniane ściereczki, na godzinę do dwóch i pozwalamy ciastu schnąć.

Podsuszone ciasto przekładamy na stolnicę posypaną mąką. Dość obficie posypujemy też wierzch ciasta i kroimy je na wstęgi o szerokości 5-6 cm, po czym układamy je jedna na drugiej. Teraz przystępujemy do krojenia makaronu. Ostrym nożem odkrawamy paseczki ok. 2 mm szerokie. W ten sposób postępujemy ze wszystkimi płatami ciasta, oczywiście z każdym z osobna. Poszatkowany makaron rozrzucamy po stolnicy, tak aby mógł jeszcze trochę podeschnąć.

W dużym garnku zagotowujemy osoloną wodę i wrzucamy do niej makaron, mieszając po każdej dołożonej porcji makaronu, żeby się nie skleił. Gotujemy krótko, do miękkości, odcedzamy i przelewamy obficie zimną wodą. W ten sposób zahartujemy makaron i nie będzie się sklejał.

Porcja wystarcza na jeden obiad dla 4-5 osobowej rodziny.

Poniżej instrukcja obrazkowa:

 

 

Wersja do druku

sobota, 01 stycznia 2011

Przepis pochodzi z książki Małgorzaty Kalicińskiej "Powroty nad rozlewiskiem". Autorka dodała do swojej powieści aneks zatytułowany "Notatki Bronisławy Matz", których lwią część stanowi opis przygotowania rosołów. Jeden z nich to rosół wołowy, drugi zaraz po rosole z kury, w naszej narodowej kuchni, a dla mnie stanowi numer jeden, odkąd zdobycie tzw. "szczęśliwej kurki" stało się wyczynem i wiąże się z wydaniem fortuny na jej pozyskanie. Dobrze przyrządzony rosół wołowy, choć cięższy w smaku od drobiowego, jest jednak wykwintny i bogaty. Polecam.

Cytuję za autorką:

"Wołowina ma być z kością. Bardzo dobra jest "pręga", czyli goleń lub góra przedniej nogi. Tam są grube rurkowate kości. Można taką kość nabyć u masarza. Nazywana jest "kością cukrową". W środku ma szpik, dawniej mówiono "tuk". To on nadaje rosołowi "oprawy". Jego smak jest niezastąpiony, a taki gorący, prosto z wnętrza kości, rozniesiony na chlebku, oprószony solą i pieprzem - mmmm! Kto nie jadł, ten traci!...

Bardzo dobry jest też szponder, czyli żebra z mięsem, bo w nich też jest siateczka kostno-szpikowa i trochę chrząstek, a rosół wołowy powinien być ciut kleisty. Najlepiej gdy po wystygnięciu zastyga w kleista galaretkę. Gratulujmy sobie cierpliwości. Oczywiście proporcje mogą być dowolne. Oby tylko włoszczyzny nie było więcej niż mięsa!

Ważne, aby po zagotowaniu mięso zszumować i  by po zszumowaniu już się ostro nie gotowało, bo zmętnieje.

Godzinę po zszumowaniu wrzuca się włoszczyznę. Nie powinno być za dużo marchwi, niepotrzebnie zasłodziłaby rosół. Ostrzegam też przed nadmiarem selera i pietruszki, bo rosół zrobi się zbyt jarzynowy w smaku. Kapusta, włoska koniecznie, też w takiej ilości, by nie wyszedł kapuśniak. Włoska kapusta wspaniale komponuje się z wołowiną. Jeśli ziele angielskie i listek laurowy,to mało, bo zrobimy wywar do flaków, a nie rosół.

Pieprz na samym końcu, razem z usiekaną pietruszką - do wazy.

Ten rosół dobrze jest ugotować i dać mu parę godzin wytchnienia. Wtedy puści wszystkie swoje smaki.

Do takiego rosołu doskonały jest domowy makaron.

Po staropolsku smakuje taki rosół z lanym ciastem, ale tak, by nie rozciapać go jak budyniu. Ciasto musi być wystarczająco "jajeczne" (można ciasto włożyć do foliowego woreczka, zrobić małą dziurkę i lać).

Można kłaść na wrzącą wodę kluseczki z ciasta francuskiego (jajo, mąka, ciutka masła i tyle wody by konsystencja była "budyniowa") małą łyżeczką. Bardzo atrakcyjny jest rosół, do którego robimy kluseczki wątrobiane lub szpikowe. Opisuje to szczegółowo Lucyna Ćwierciakiewiczowa w swoim słynnym dziele 365 obiadów.

Do takiego czystego rosołu w bulionówkach pasuje też podane osobno w kieliszku do jajek żółtko."

 

Receptura, jak widać niezbyt szczegółowa, ale wystarcza w zupełności by przyrządzić pyszny aromatyczny rosół. A na zdjęciu z domowym makaronem, który jużkrótce na blogu. Smacznego :):):)

 

Wersja do druku

Bake Bread for World Bread Day 2011
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...