Życie ze smakiem
Blog > Komentarze do wpisu

Ciepłe miejsce, czyli jak skłonić ciasto drożdżowe do szybszego wyrastania

 

Nie wiem jak Wy, ale ja największą ochotę na drożdżowe z ciepłym mlekiem mam ochotę właśnie w takie dni jak ten. No bo co innego może poprawić nastrój, kiedy nieoczekiwanie w samym  środku lata, temperatury spadają do poziomu wczesnowiosennych, aura żabami rzuca w całą przyrodę, tę ożywioną i tę martwą też. Przecież nie lody, ani piwo z malinowym sokiem. No ja wiem. Niektórzy zakrzykną z oburzeniem, że przecież jest czekolada, więc co to za problem!

Dla mnie problem, bo ja czekoladę owszem, czasami, w niedużych ilościach i akurat nie w takie dni jak ten.

A takich dni przecież w roku jest więcej, kiedy pada, na termometrze wskazania ledwo powyżej zera, a wilgoć czuć w każdym zakątku mieszkania.  Szczęśliwi są wówczas Ci, którym bozia dała kominek. Mogą oni natychmiastowe antidotum w postaci żywego ognia zastosować zarówno na wilgoć, niską temperaturę, jak i kiepski nastrój. Inni muszą zastosować zamiennik w postaci piekarnika. No i taką to okrężną drogą udowodniłam, że drożdżowe z ciepłym mlekiem to właśnie to czego nam dziś potrzeba.

Tu właśnie dochodzimy do problemu, którego rozwiązanie może wydawać się wyzwaniem na miarę odkrycia penicyliny. Mianowicie w każdym niemal przepisie na drożdżowe jak mantra powtarza się rada: "pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia". Ale gdzie to ciepłe miejsce znaleźć, skoro już wiemy, że wokół ziąb i wilgoć się wciska.

Rozwiązanie jest jedno. Proste i skuteczne. Potrzebna nam będzie miska, najlepiej zamykana wieczkiem. Jeśli nie mamy takiej w dyspozycji to wystarczy, żeby ta którą mamy była głęboka. Ponadto potrzebujemy zlewu z korkiem i ciepłej wody z kranu. NO i oczywiście wyrobionego ciasta drożdżowego.

Przystępujemy do kwestii zasadniczej:

  • wlewamy ciepłą wodę do zlewu
  • wkładamy ciasto do miski
  • miskę przykrywamy i umieszczamy w zlewie
  • czekamy aż ciasto wyrośnie

 

Kilka uwag pobocznych:

  • woda nie może być gorąca - najwyżej około 40 stopni
  • kiedy jej temperatura się obniży, najlepiej dolać wrzątku z czajnika (ekologia nakazuje nie wylewać zimnej w celu zastąpienia jej ciepłą :0)
  • wody w zlewie powinno być najwyżej do połowy miski - jej ilość wzrośnie na skutek dolewek, a nie chcemy przecież zrobić z ciasta topielca
  • nie radzę zastępować ciepłej wody piekarnikiem. Gazowy za szybko się nagrzewa, w elektrycznym minimalna temperatura to 50 stopni. Drożdżowe nie może rosnąć zbyt szybko.

Moje drożdżowe już rośnie :o)

 

Natchnieniem do ciasta i do posta było ciasto Nigelli podane przez Centkę :) Smacznego!

środa, 15 sierpnia 2012, moniazo

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
jelka1969
2012/08/18 12:08:41
Witaj po długiej przerwie! W czasie kiedy Cię nie było zdążyłam założyć własnego bloga. zapraszam! Też w taki sposób jak Ty przyspieszam rośnięcie drożdżowego :-) Pozdrawiam!
Bake Bread for World Bread Day 2011
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...