Życie ze smakiem
Blog > Komentarze do wpisu

10 g świeżych drożdży, a reszta?

Kiedyś na blogach pojawiła się akcja kulinarna pt. "Tylna ścianka", która miała na celu wymiatanie z lodówki niedobitków kulinarnich. W każdym domu i w każdej lodówce (no chyba, że u kawalera stołującego się na mieście) istnieje problem niezużytej łyżki śmietany, pozostałości majonezu, kawałka kapusty, pół opakowania mascarpone, zapomnianego słoika z  resztką dżemu, otwartej puszki z niezużytym w całości kajmakiem, itd, itp. Temat jest w końcu znany i nie ma potrzeby zanadto się nad nim rozwodzić. Dość powiedzieć, że wszystkie te skarby z czasem lądują przy tylnej ściance lodówki i siedzą sobie tam cichutko do czasu, aż zakwitną.

Kiedy zaczynałam swoją blogową przygodę i szał mnie ogarniał na gotowanie i pieczenie smakołyków wszelkich, których moja wątła rodzina nijak nie dawała rady zniszczyć,  kupiłam sobie wagę i z aptekarską dokładnością realizowałam kolejne projekty kulinarne. Skutek: tylna ścianka zapchana tak imponująco, że trudno było zamknąć drzwi lodówki!!! Efekt uboczny był taki, że co jakiś czas, opróżniając lodówkę  z nadpsutych, niezużytych ingrediencji moich kulinarnych wyczynów, ze zgrozą szacowałam ogrom strat finansowych. A z tyłu głowy echem tłukły się hasła o głodującej Afryce. 

Z czasem jednak porzuciłam wierność przepisom (tym kulinarnym wyłącznie) i zaczęłam je modyfikować tak, żeby spowolnić proces puchnięcia tylnej ścianki. I tak na ten przykład zamiast 190 g składnika dodawałam 200 g jeśli akurat opakowanie tyle miało. Albo zamiast jednej potrawy planowałam dwie, jeśli miały ten sam główny składnik i jedno jego opakowanie wystarczało na obie (czasem, rzecz jasna, po lekkiej modyfikacji). Prawdziwym odkryciem (dzięki ci Centko droga), był serek Piątnicy w małych 200 - gramowych opakowaniach. Ten sam co w  wiaderku, tylko teraz mogłam kupić prawie dokładnie tyle ile mi potrzeba, zamiast kilograma z którego potrzebowałam zużyć na ten przykład 650 g.

Prawdziwym jednak wyzwaniem okazały się świeże drożdże, bo w tym przypadku trudno byłoby mówić o lekkim liftingu w przepisie, skoro z reguły należy użyć 10-20 g drożdży, a kostce jest 100. No nijak się nie da. Tak więc drożdże najczęściej i najefektowniej zakwitały w mojej lodówce, aż wreszcie mnie olśniło pewnego pięknego dnia i... po prostu je zamroziłam. No nie tak od razu. Najpierw podzieliłam na mniej więcej równe (to bardzo trudne zadanie) około 10-gramowe kawałeczki, pozawijałam je jak świstak, w sreberka, wrzuciłam do woreczka, a dopiero na samym końcu włożyłam do zamrażarki. Okazało się też, że niskie temperatury nic a nic drożdżom nie szkodzą na moc, za to wydatnie wpływają na świeżość. Poza tym rozmrażają się bardzo szybko, i szybko nadają się do użycia.

Jednak mimo sukcesu na polu drożdżowym mam jedną zasadniczą porażkę. Śmietanową konkretnie. Nie wiem jak to się dzieje, że raz mam jej zdecydowany nadmiar, a raz całkowity brak. Jak też się zapewne domyślacie okresy zapotrzebowania na śmietanę zupełnie nie idą w parze z jej domową podażą. Pracuję więc nad śmietaną. Jak coś wypracuję - niezwłocznie doniosę :)

środa, 22 sierpnia 2012, moniazo

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Toczka, *.dsl.dynamic.t-mobile.pl
2012/08/23 12:10:48
Koncept drożdżowy bardzo mi pomoże, dzięki za podpowiedź :D Co do śmietany natomiast, to może sos czosnkowy domowej roboty? Śmietana jest składnikiem bazowym, więc cały jej nadmiar można zużytkować na sos i nie przejmować się przy zakupie, że będzie jej za dużo. Natomiast sam sos pasuje do niemalże wszystkich wytrawnych potraw i komponuje się znakomicie. Bazą jest śmietana, do niej należy dodać troszkę musztardy ii trochę majonezu po ~1 łyżeczce, doprawić solą i pieprzem, a na koniec dodać czosnek według uznania :]
-
moniazo
2012/08/23 14:26:04
Dzięki Toczko! Wspaniały pomysł! Aktualnie nie wypróbuję, bo występuje brak podaży. Akurat wtedy gdy jest pomysł, to jak zwykle nie ma śmietany!
-
centka.wp
2012/08/30 13:57:09
Droga Moniazo!
W podziękowaniu za cudowne wirtualne spotkania kręcące się wokół jedzenia postanowiłam wyróżnić Ciebie i Twojego bloga za pomocą Versatile Blogger Award.

Szczegóły tu: centka.wordpress.com/?p=2547&preview=true
-
moniazo
2012/08/31 06:47:07
dziękuję Ci Centko droga. Wprawiłaś mnie tym jednocześnie w zachwyti osłupienie :)
-
Gość: gin, *.flatrate.dk
2012/08/31 18:53:03
Zamrażanie drożdży to bardzo dobry pomysł. Gdzieś czytałam, że się tego nie powinno robić, bo "coś tam, coś tam", ale moim zdaniem nie tracą ani na urodzie, ani na jakości ;) Tutaj paczuszki są 50gramowe, ale to i tak za dużo...
-
moniazo
2012/09/01 11:24:24
no zdecydowanie. Jedyny przepis jaki znam, w którym do wykorzystania jest cała 100-gramowa kostka to przepis na chorwackie paluchy o TE
trzypomidory.blox.pl/2010/08/Varadinski-klipici-czyli-slone-paluchy.html
w pozostałych przypadkach zdecydowanie mniejsze ilości są potrzebne.

Ja przetestowałam mrożenie i wg mnie jest ok. Mrożę drożdże od ponad dwóch lat i nawet półroczny pobyt w zamrażarce nic im nie robi.
-
2012/09/08 15:14:18
Muszę wypróbować pomysł z zamrażaniem bo również mam problem z zużytkowaniem stugramowej paczuszki drożdży. To mój odwieczny problem: 5g drożdży świeżych dodaję do chleba na zakwasie żeby szybciej rósł kiedy zakwas się leni. Czyli zostaje 95g drożdży do zużycia w stosunkowo krótkim czasie...A przepisy, z których korzystam, zawierają maksymalnie 30g świeżych drożdży na 500g mąki...
Obecnie mam już szczerze dość drożdżowych ciast!!! Chyba zaryzykuję i będę piekła chleb na samym zakwasie, a w zamrażarce będę składowała paczuszkę świeżych drożdży, na wszelki wypadek.
Dziwi mnie tylko jedno - w sklepach dostępna jest kostka świeżych drożdży o wadze 40g. Tylko, że można ją kupić tylko w dwupaku!!! Może ktoś kupuje taki dwupak i jedną kostkę daje sąsiadowi w prezencie:P? Naprawdę nie potrafię zrozumieć idei tego dwupaku:P Zawsze mam ochotę rozerwać folię i kupić tylko jedną kostkę, ale to chyba niemożliwe, bo nie ma kodu paskowego na pojedynczym egzemplarzu... Echhhh.....
-
moniazo
2012/09/09 10:00:57
Nom. Ciekawy pomysł z tym dwupakiem. Też nie umiem wymyślić zastosowania. Ale pomysł z sąsiadem może się sprawdzić. Chciałabym zobaczyć minę sąsiada :D
Bake Bread for World Bread Day 2011
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...