Życie ze smakiem
Blog > Komentarze do wpisu

Rogale prawie świętomarcińskie

Do Świętego Marcina jest jeszcze trochę czasu, ale jeśli macie zamiar zaskoczyć swoją rodzinę tym tradycyjnym wielkopolskim wypiekiem, przygotowania musicie zacząć już teraz. Do wykonania rogali niezbędny jest bowiem biały mak, który raczej nie jest do zdobycia w normalnych sklepach. Z powodzeniem dostaniecie go jednak w sklepach internetowych, ale zanim przyniesie go Wam listonosz, minie trochę czasu.

Dlaczego moje rogale są PRAWIE świętomarcińskie? Nazwy tej mogą używać jedynie cukiernie które uzyskały certyfikat Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego. Ponadto prawo do takiej nazwy zostało ograniczone również geograficznie i mogą się starać o nie wyłącznie cukiernie z niektórych powiatów Wielkopolski. Reguluje tę kwestię wniosek o uznanie pochodzenia geograficznego i nazwy, usankcjonowane rozporządzeniem Komisji (WE) nr 1070/2008. We wniosku tym została określona również receptura,sposób wykonania oraz wielkość i kształt tradycyjnego rogala marcińskiego.

Jak więc widzicie sprawa jest dość poważna i skomplikowana, a produkt finalny wymaga sporego nakładu pracy. Zaręczam Was jednak, że jego smak znakomicie wynagradza trud włożony w jego przygotowanie.

Uczciwie mówiąc, nie wszyscy lubią ten wypiek. Ciasto nie jest wyszukane, a nawet powiedziałabym, że lekko gniotowate, pewnie z powodu dużej ilości ciężkiego makowo-orzechowego nadzienia, ale są tacy (jak ja na ten przykład), którzy uwielbiają ten smak. Połączenie makowej masy z ciastem półfrancuskim, lukrem i orzechową posypką według mnie nie ma sobie równych.

Przepis pochodzi od Bajaderki z forum Cincin i jest chyba najbliższy oryginałowi. Ponieważ moje rogale są zeszłoroczne, a przepis dość skomplikowany - cytuję za autorką przepisu, z niewielkimi własnymi wtrętami.

 

Ciasto:
1 szklanka ciepłego mleka
1 łyżka suchych drożdży (użyłam 1 opakowanie 7g)
1 jajko
1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
3 1/2 szklanki mąki
3 łyżki cukru
szczypta soli
225g miękkiego masła (z tego 2 łyżki użyjemy do ciasta)

Nadzienie:
30 dkg białego maku
10 dkg pasty migdałowej (marcepanu)
3/4 szklanki cukru pudru
10 dkg orzechów włoskich
10 dkg zblanszowanych migdałów
1-2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
2-3 łyżki gęstej śmietany
3 podłużne, pokruszone na okruszki biszkopty

Do posmarowania:
1 jajko rozbełtane z 2 łyżkami mleka

Lukier:
1 szklanka cukru pudru
2-3 łyżki mleka

posiekane migdały lub orzechy włoskie do posypania

Wykonanie:
Suche drożdże wsypać do mleka, zostawić na kilka minut aby się rozpuściły i dobrze wymieszać. Dodać jajko i wanilię i lekko wszystko pomieszać.
Mąkę, cukier i sól wymieszać razem w dużej misce, dodać lekko miękkie masło (2 łyżki) i rozetrzeć palcami razem z mąką.
Dodać rozczyn mieszając łyżką lub ręką, przełożyć ciasto na stolnicę i lekko i krótko wyrobić, tylko do momentu kiedy ciasto stanie się gładkie. Nie wyrabiać za długo - to ciasto powinno zostać lekko lepiące i chłodne. Uformować je w prostokąt, ułożyć na oprószonej mąką blasze, przykryć folią i schłodzić w lodówce około 1 godziny.
Schłodzone ciasto przełożyć na stolnice i rozwałkować na prostokąt o wymiarach 30x15cm, tak aby krótsze strony stanowiły górę i dół. Masło rozsmarować równomiernie na cieście (zostawić 1/2cm margines dookoła). Złożyć 1/3 ciasta od góry, następnie złożyć dolną część tak aby przykryła to złożenie (tak jak składamy kartkę papieru). Dobrze skleić brzegi i delikatnie wywałkować w prostokąt 25x17cm używając jak najmniejszej ilości mąki do podsypywania. Złożyć tak jak poprzednio i schłodzić na blasze przez 45 minut. Powtórzyć proces 3 razy, chłodząc ciasto między wałkowaniami przez 30 minut. Po zakończeniu procesu ciasto dobrze zawinąć i włożyć do lodówki na co najmniej 5 godzin, a najlepiej na całą noc. Wyjąć z lodówki na około 20 minut przed planowanym robieniem.
Wywałkować na prostokąt o wymiarach mniej więcej 65x34cm i przeciąć wzdłuż długiego boku na 2 części. Każdy powstały w ten sposób pasek pokroić na 12 trójkątów.


Mak i orzechy sparzyć gorącą wodą, po 15 minutach odcedzić i dobrze odsączyć. Zmielić dwukrotnie w maszynce razem z migdałami. Pastę migdałową (marcepan) rozetrzeć mikserem z cukrem pudrem, dodać zmielony mak z bakaliami, okruszki biszkoptowe i posiekaną skórkę pomarańczową. Dobrze wymieszać, dodać śmietanę - ale tylko tyle by uzyskać dość zwartą ale plastyczną masę. Masa nie może być zbyt płynna, ani za twarda i właśnie świetnie reguluje się jej konsystencję dodając śmietanę stopniowo. Niekoniecznie trzeba zużyć całą ilość śmietany podaną w składnikach.

Rozsmarować nadzienie zostawiając mały margines na wszystkich bokach trójkąta - zwijać w rogaliki zaczynając od podstawy. Ułożyć na wyłożonej pergaminem blasze, przykryć i zostawić do wyrośnięcia aż podwoją objętość, około 1 1/2 godziny.
Rozgrzać piekarnik do 180ºC, wyrośnięte rogale posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem i piec około 20 minut aż się ładnie zezłocą. Wyjąć na drucianą siateczkę i jeszcze ciepłe polać lukrem. Posypać posiekanymi migdałami lub orzechami.


S M A C Z N E G O :O)



niedziela, 23 października 2011, moniazo

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
dusiowaa
2011/10/23 22:08:52
piękne są.
-
moniazo
2011/10/23 22:24:09
:) i pyszne jak nie wiem co :)
-
Gość: MałgosiaZ, *.icpnet.pl
2011/10/23 23:35:00
Monika Ty normalnie całkiem jesteś przygotowana na tę Wielkopolskę :-)) mam nadzieje, że jakiegoś przywieziesz do spróbowania!!! Myślę, że się zobaczymy bo coś z tą praca mi nie wychodzi buuu
-
moniazo
2011/10/24 08:27:33
Nie przejmuj się Gosia! Tak widać ma być, a ponieważ nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, to piecz, gotuj i czekaj. Na pewno jest gdzieś dla Ciebie wspaniałe miejsce do pracy, tylko nie nadeszła jeszcze pora. :):):)

No lubię to Twoje miasto. Ma wspaniały smak rogali marcińskich!
-
Gość: tomeksss, *.play-internet.pl
2011/11/11 18:10:05
Jak to jest, rogale świętomarcińskie mają być z ciasta półfrancuskiego a w różnych przepisach internetowych pojawiają się drożdże. Coś tu nie pasuje.
-
moniazo
2011/11/11 18:36:37
Wszystko pasuje :) Ciasto francuskie to ciasto składające się z mąki, soli, jajka i wody rozwałkowywane z masłem, a to samo ciasto, ale z dodatkiem drożdży, nazywane jest ciastem półfrancuskim. Metoda produkcji ta sama, tylko jest jeden składnik więcej.
-
Gość: tomeksss, *.play-internet.pl
2011/11/11 18:50:32
Nie nie, Szanowna. Absolutnie nie. Ciasto półfrancuskie nie jest ciastem z drożdżami. Ciastem z drożdżami jest ciasto drożdżowe. Ciasta półfrancuskiego są dwa rodzaje: śmietanowe (w skrócie: mąka, masło, jaja, śmietana), oraz serowe (mąka, twaróg, masła, jaja). Tylko i wyłącznie te dwa ciasta możemy nazywać półfrancuskimi. Jeśli ktoś nazywa ciastem półfrancuskim coś innego, to robi błąd.
-
Gość: smok_wawelski, *.play-internet.pl
2011/11/11 19:41:08
Koleżanko Moniu, jeśli dla Ciebie ciasto półfrancuskie to jest francuskie tylko z dodatkiem drożdży, to ja przepraszam, ale nie masz kompletnie pojęcia o sztuce kulinarnej.
-
moniazo
2011/11/11 22:00:12
www.minrol.gov.pl/pol/content/download/2056/10565/file/ROGAL%20SWIETOMARCINSKI%20wniosek%20do%20KE.pdf

www.sciaga.pl/tekst/70893-71-charakterystyka_ciast_francuskich_i_polfrancuskich
Bake Bread for World Bread Day 2011
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...