|
O gotowaniu, pieczeniu i innych zabawach kulinarnych
Blog > Komentarze do wpisu
Szarlotka MałgosiWłaściwie miało jej nie być. Potem jednak miała być, ale potem zginął mój pies i znów jej miało nie być. Ale pies się jednak odnalazł i szarlotka jednak jest. Ostatnie tchnienie minionego weekendu, pełnego wrażeń i emocji, łez rozpaczy i łez szczęścia, jako zwieńczenie nieudanego przyjęcia z okazji rocznicy komunii mojej córki. Nieudanego, bo zamiast pełnego obiadu z deserem (w roli głównej miał wystąpić krem ze szparagów, a jako deser nowy sernik na zimno i szarlotka), podany został krem i szarlotka. Jednakże, jak mawiają Włosi: nieważne co na stole, ważne kto przy stole :) Była tak dobra, że ledwo udało mi się uratować ostatnie jej szczątki do fotografii. Dzięki Gosiu za Twoje honorowe gospodarzenie. Dołączam swój wpis do Twojej Cukierni i szykuję się do czerwcowej edycji. Ps. Przepis lekko zmodyfikowałam :)
Przy okazji dorzucam też przepis do akcji "Ra-bar-bar":
Składniki na ciasto:
Kruszonka:
Wykonanie: Jabłka obrałam, pokroiłam w ósemki, a później w małe kawałki. Rabarbar umyłam i pokroiłam na kawałki ok 1,5 cm. Zagniotłam szybko ciasto. Należy to robić tylko do czasu połączenia się składników, żeby nie było później twarde. Powinnam je zawinąc w kulę, owinąć folią i włożyć do lodówki, ale po atrakcjach minionej doby po prostu zapomniałam. Formę o wymiarach ok. 20x30 cm wyłożyłam papierem do pieczenia i wylepiłam ciastem spód foremki. W międzyczasie rozgrzałam piekarnik do 180oC. Podpiekłam ciasto (powinno być ponakłuwane widelcem, ale też zapomniałam) przez około 10 minut. W tym czasie w miseczce wymieszałam składniki kruszonki. Na podpieczone ciasto wyłożyłam pokrojone owoce (tu celowo pominęłam etap ich wcześniejszej obróbki termicznej), posypałam łyżką cukru i kruszonką, po czym zapiekłam przez kolejne 30 minut. Szarlotka przed pokrojeniem powinna ostygnąć, ale nie zdążyła. Zjedliśmy ja na ciepło :) Mniam poniedziałek, 30 maja 2011, moniazo
TrackBack
Komentarze
russkaya
2011/05/30 19:31:56
Szarlotka z rabarbarem? Mniam mniam :)
2011/05/30 20:56:43
Miała być i miało nie być... ale w końcu była...Fajna historia...a szarlotka pyszna , u mnie też zjedzona na ciepło...
Gość: MałgosiaZ, d208-214.icpnet.pl
2011/05/30 21:42:32
a ja już zapomniałam jak smakuje :-( zrobię drugą...co tam
2011/05/30 21:54:26
Szarlotki to jakieś magiczne są :) Zawsze się z nimi wiążą jakieś historie ... Nie tylko z tą. dziękuję Bożenko za odwiedziny
Gość: MałgosiaZ, d208-214.icpnet.pl
2011/05/30 22:04:33
ja tam nie wiem bo to była moja pierwsza w życiu szarlotka ale nie powiem, że zjadłam sporo :-)
|
|