O gotowaniu, pieczeniu i innych zabawach kulinarnych
Blog > Komentarze do wpisu

Sernik oreo (pieczony)

 

Niezła zabawa. Pokruszone ciasteczka najpierw wyglądały jak najprawdziwszy torf, a po dodaniu stopionego masła zamieniły się w substancję do złudzenia przypominającą wyglądem wywalony z "plajdziarki" świeży asfalt. Te grudki, ten połysk... Nic dodać, nic ująć.

Podczas pieczenia wyglądał baardzo obiecująco. Mniej więcej po półgodzinie po domu zaczął snuć się cudowny sernikowy aromat, drażniący nozdża, powodujący lekki ślinotok i składający obietnicę nieba. Ale! Nie wyprzedzajmy faktów. W końcu każdy sernik podczas pieczenia pachnie obłędnie, podczas gdy smak okazuje się często być zupełnie inną bajką. I tak próba smaku przypadnie dopiero nazajutrz. Na dodatek pochwaliłam się koleżankom i obiecałam, że "przyniosę go jutro do spróbowania". A co, jeśli sernik okaże się pomyłką?... O matko, co za stres! Przynajmniej wygląd będzie miał nieziemski - choć prawdę powiedziawszy to właśnie jego ziemski (albo lepiej - ziemisty) wygląd sprawił, że nie mogłam o nim zapomnieć. Czekać do jutra? Jak!!!


Składniki na spód:

  • 160 g ciastek Oreo bez masy, czyli około 225 g ciastek z masą, którą usuwamy
  • 60 g masła, roztopionego

Ciastka rozkruszamy na piasek i mieszamy z roztopionym masłem. Dno tortownicy o średnicy 21 cm wykładamy folią aluminiową. Masę ciasteczkową wysypujemy na spód i wyrównujemy, lekko ugniatając.

Składniki na masę:

  • 600 g twarogu (zmielonego przynajmniej dwukrotnie) lub twarogu śmietankowego - użyłam wiaderkowego
  • 1 szklanka (250 ml) creme fraiche (można kremówkę wymieszać z łyżką maślanki i odstawić na dobę do ukwaszenia)
  • 3 jajka
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 3/4 szklanki cukru
  • 70 g ciastek Oreo bez masy (około 100 g z masą), pokruszonych, do posypania - ja użyłam więcej

Nagrzewamy piekarnik do 180oC. Wszystkie składniki miksujemy ze sobą na gładką masę. Gotową masę wykładamy na ciasteczkowy spód. Pieczemy 60 minut. Środek sernika ma się tylko ściąć. Nie pieczemy do tzw. suchego patyczka. Zostawiamy do stężenia na całą noc. Posypujemy rozkruszonymi ciasteczkami.

 

Sernik jest pyszny, bardzo kremowy, lekko słodko-kwaśny, doskonale komponuje się z ciasteczkami. Byłam bardzo mile zaskoczona, bo okazało się, że to jest taki rodzaj sernika pieczonego, który lubię :) Nawet doszłam do wniosku, że wersja na zimno jeśli będzie lepsza od pieczonej, to raczej różnica nie będzie spektakularna, tak jak było w przypodaku sernika daim, gdzie wersja na zimno okazała się o wiele bogatsza smakowo niż pieczona. Niemniej ta też ma swoich zwolenników. Polecam sernik oreo. Uwodzi zapachem, urzeka wyglądem i oszałamia smakiem :) :) :)

 

Wersja do druku

niedziela, 10 kwietnia 2011, moniazo

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/04/12 21:43:26
Ha! Zasmakował Moni pieczony! :))
Bardzo sie cieszę :)) bardzo, bardzo :) I pięknie CI się udał, naprawdę:))
Pozdrowienia:)
-
2011/04/13 20:45:58
świetnie się prezentuje
-
2011/04/14 08:29:16
Margot11 - dziękuję :)
-
2011/04/16 22:29:17
Moniu, ja raczej nie zrobię tego sernika na zimno. :(
Niestety,ale u mnie nie ma kto zjeść. Żaluję trochę, ale moze kiedyś,jak będzie gorrrąco to im się zachce na zimno?
Pozdrowienia:)
Bake Bread for World Bread Day 2011
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...